Instytut Educatio Domestica

Możliwość wsparcia działań Instytutu Educatio Domestica: 73 8682 0004 0031 0066 2000 0010

Zapraszamy Państwa do współpracy!

Więcej tutaj: Kontakt

Masz problem?

Zadzwoń do nas!

Pionierzy edukacji domowej

Blog Izy Budajczak-Moder

Edukacja domowa ... po latach

Marek Budajczak

"Jest to kolejne i rozszerzone wznowienie publikacji profesora Marka Budajczaka, zajmującego się nie tylko praktyką edukacji domowej, ale również prowadzącego rzetelne badania naukowe na temat tej formy kształcenia. Ich wynikiem jest właśnie wspomniana książka, powstała na podstawie obszernej anglojęzycznej literatury przedmiotu, analizy prawa oświatowego kilku państw, jak i licznych kontaktów z rodzinami ED mieszkającymi w Polsce, jak również za granicą. Książka ta wprowadziła także i właścicielkę Wydawnictwa Iosephicum w cudowny świat edukacji domowej, powinna więc rozwiać wiele wątpliwości dotyczących tej sprawy. Myślę, że i dzisiaj będzie dobrze służyła wielu rodzinom."

27.05.2020 r. 

Edukacja domowa a pandemiczny „potop”

W konsekwencji „covid’owej” pandemii, zmiany w kształcie życia społeczeństw dzisiejszego świata nie tylko już się dokonały, ale będą przeprowadzane także w najbliższej przyszłości. Zmiany te dotkną zarówno konkretnych ludzi, jak i całych systemów społecznych. Jako że i wszystkich obywateli, i każdego państwa dotyczy edukacja, to i ona uległa i podlegać będzie zmianom.

Mike Donnelly, lider ogólnoświatowego środowiska integrującego edukatorów domowych, zwrócił parę dni temu uwagę na wyniki kilku ostatnich dużych sondaży, przeprowadzonych w USA.

I tak, w jednym z kwietniowych badań 28% respondentów stwierdziło, że znacznie życzliwiej spogląda na edukację domową jako rozwiązanie dla własnych dzieci. Młody badacz z Fundacji Reason uzyskał wskazania na możliwe przejście do edukacji domowej już jesienią dla 15% wszystkich dzieci w wieku szkolnym. Wreszcie, w kolejnych badaniach, niemal 41% rodziców zadeklarowało wybór edukacji domowej i szkół wirtualnych od następnego szkolnego semestru.

Jeśli w USA uczy się w domach ok. 2.5 mln dzieci i młodzieży (a jest to około 4% z całości populacji), to - przy najmniejszym z w/w odsetków - wskutek rodzicielskiej woli zmian jesienią może trafić do edukacji domowej dodatkowych około 8.5 mln. uczniów, wcześniej uczących się w szkołach państwowych (tych jest 7 mln. z tej ogólnej liczby), czarterowych (społecznych) i prywatnych, co stanowiłoby liczbę większą od aktualnej o 340%. Łącznie dawałoby to odsetek około 18% wszystkich obowiązkowo uczących się w tym kraju! Byłaby to prawdziwa (co do rozmiarów i efektów) rewolucja.

U nas, w Polsce, przy obecnych liczbach – ok. 12 000 uczniów edukacji domowej, co stanowi 0,2% wszystkich polskich uczniów – przy przyjęciu takiego samego, 15% wskaźnika wzrostu, liczba edukujących się w domach winna wzrosnąć o około 2000 przypadków. A przecież proporcje takie dla różnych krajów mogą być różne. Może w naszym kraju dynamika wzrostu okaże się większa?!

Jedno jest pewne: Na Arkę No(w)ego edukacja domowa z pewnością się dostanie.

I przetrwa!

prof. UAM dr hab. Marek Budajczak